Parafia
lukow-alberta-192 ZAPRASZAMY na spotkania Ogniska Sychar Wiernej Miłości Małżeńskiej SYCHAR w Łukowiew 2-gi wtorek miesiąca.
Msza Św. sprawowana jest w intencji małżeństw przeżywających kryzys o godz.18.00, a po niej spotkanie na salce parafialnej w budynku przy plebanii przy parafii pw. Św. Brata Alberta ul. Maryli Wereszczakówny 37. Opiekunem duchowym Ogniska jest ks. Łukasz Kałaska.
Parafia św. Brata Alberta >>>
Diecezja siedlecka >>>

hubcia576

W dniu 23.12.2014r spotkaliśmy się w naszym Ognisku wigilijnie i z opłatkiem. W spotkaniu brało udział 11-cie osób z naszym opiekunem ks. Łukaszem. Była modlitwa, dzielenie się opłatkiem i życzenia oraz niespodzianka od narodzonego Jezusa, który na gwiazdkę przyniósł nam pokorę, wierność, roztropność, cierpliwość, życzliwość, miłosierdzie i pokój.

Na kolejne spotkanie zapraszamy 13 stycznia 2015 – o godz. 18-ej sprawowana jest Eucharystia w parafii pw. Św.Brata Alberta w Łukowie, po której spotykamy się w sali katechetycznej, w budynku plebanii.

W dniu 9 grudnia br mieliśmy spotkanie w Ognisku WTM SYCHAR w Łukowie.

Na początku była uroczystość związana z przekazaniem na ręce ks. Łukasza – Opiekuna Ogniska – Margaretki, zawiązanej w Ognisku, w ramach podjętej przez nas opieki duchowej  nad naszym Kapłanem.

Złożyliśmy też przyżeczenia:

„Boże w Trójcy jedyny i Maryjo, Królowo Pokoju, w ramach powstałego w parafii w Medziugorju Apostolatu MARGARETKA przyrzekam wieczystą modlitwę za księdza Łukasza. Moje przyrzeczenie zanurzam w chwalebnym Krzyżu Chrystusa i Niepokalanym Sercu Maryi. Amen.”

Więcej o Apostolacie Margaretka można poczytać np. tutaj: http://www.medjugorje.org.pl/dzial-modlitewny/apostolat-margaretka.html

Na naszym spotkaniu mieliśmy też konferencję wygłoszoną przez Ks. Łukasza, a jej temat to:

Jedność w  małżeństwie.

Gdy jeszcze nie zaistniał grzech Bóg zauważa, że „ … nie jest dobrze żeby mężczyzna  (człowiek) był sam”. My nie posiadamy relacji, my jesteśmy relacją. Człowiek rodzi się dzięki temu, że zaistniała relacja miłości, ale też chce mu się żyć, ma pragnienia ponieważ jest najbardziej podobny do Boga w tym, że jest zdolny tworzyć jedność.

Trzy podstawowe relacje:

  1. Jedność z Bogiem – budowana poprzez życie sakramentalne (komunia tzn. wspólnota), które daje pewność tego, że jesteśmy w jedności oraz pogłębianie wiary.
  2. Jedność z bliźnim„Jeśli chcesz podejść do człowieka, a nie wierzysz w to, że jego życie jest święte, nie podchodź”. Zawsze pamiętać o tym, że jesteśmy grzeszni, ale pod warstwą grzechu znajduje się bogactwo świętości  w drugim człowieku, nierozwinięta potencjalność.
  3. Jedność z samym sobą – posiadać jeden kręgosłup moralny, jedną twarz, jedne zasady we wszystkich sytuacjach, posiadać kontakt z własną emocjonalnością i własnymi sądami, być osobny (być osobą), „Potrafię przeżywać samotność, potrzebuję tej samotności”. Kain (kowal, siła) i Abel (nicość, słabość) jedno i drugie powinno w nas żyć. Nie zabijać przed samym sobą i innymi Abla, swojej słabości („będę się chlubił z moich słabości” św. Paweł).

Wszystkie w/w relacje są ważne. Są one zawarte w dwóch przykazaniach miłości. Jest to wzajemnie podtrzymujący się trójnóg.

Podstawowym sakramentem, który pozwala nam utrzymać dobre relacje jest â Sakrament pokuty.  Daje on nam pewność, że jesteśmy w dobrej relacji z Bogiem.

Kiedy jedność w małżeństwie uległa zniszczeniu to trzeba po konsekwencjach odszukać przyczynę. Dlaczego tak jest?

Jedność między małżonkami złożona jest z kilku sfer np. dzieci, pieniądze, mieszkanie. Im jest ich więcej tym lepiej, ponieważ jedność małżeńska jest codziennie podawana próbie i trudniej jest rozerwać coś mocno związanego.

 

przyjaźń

seksualność

                      Ja                            dzieci                         Ty

finanse

modlitwa

podobne ideały

światopogląd

przyjemności

zainteresowania

wspólni przyjaciele

przyjaźń

bycie powiernikiem

itp

 

Jednoczące mogą być również rytuały rodzinne np. wspólna modlitwa, wspólne posiłki, zainteresowania, wyjazdy.

Za czym my tęsknimy jeśli jest urwana więź małżeńska?????

Nie jest dobrze by małżeństwo zamknęło się tylko wyłącznie na siebie. Trzeba dbać o relacje z przyjaciółki i z samym sobą.

Relacja do samego siebie też jest potrzebna. Bez kontaktu ze sobą relacje będą powierzchowne, nie będzie tam moich potrzeb, moich sądów, mnie.

Grzech rozrywa więzi. Rozrywa cały trójnóg więzi z Bogiem, z innymi (charakter społeczny grzechu) oraz z sobą.

O relacje które są pewne przestajemy dbać (egoizm), a dbamy o te, których jeszcze nie zdobyliśmy.

Chodzi o to by była jedność we wszystkich relacjach. Jednakowy kręgosłup.

Jedność sakramentalna polega na oparciu się na obietnicy Boga, że ta więź jest święta, zatem On będzie o nią dbał. To co należy do człowieka, to pójść w pewnego rodzaju śmierć, w to czego się boję.

Podobnie jak w życiu Mojżesza tak i w każdym małżeństwie są trzy etapy:

  1. Staranie się ze wszystkich sił, działanie w swoje imię, swoją mocą. Mojżesz dążył do ideału pojednania Izraelitów z Egipcjanami.
  2. Zejście na pustynię. Zrezygnowanie z ideału. Zaakceptowanie własnej słabości, wycofanie. Bóg mu się objawił w krzaku gorejącym (nigdy się nie spalał). Mojżesz uznał, że nie ma już siły.
  3. Działanie w IMIĘ BOGA- w tym momencie zaczyna się droga wiary. Mojżesz wie, że nie ma mocy do wypełnienia swojego powołania. Po prostu wraca i idzie z wiarą. Bóg likwiduje każdą przeszkodę na drodze.

Podobna sytuacja na przykładzie Abrahama, Marii, Chrystusa, Św. Piotra gdy łowił ryby i nic nie złowił, Cudu w Kanie Galilejskiej.

My sami nie mamy siły. Chodzi o to by pójść na ślepo za Panem Bogiem. Wiara zaczyna się od momentu gdy niemożliwe staje się możliwe.

 

Zadanie do domu.

  1. Konkretne rytuały, które chciałabym mieć w domu. Pobudzić się do wyobraźni by zawalczyć o drugą osobę.

Na kolejne spotkanie Ogniska w Łukowie zapraszamy 23-ego grudnia . Msza Święta o godz. 18-ej – a po niej spotkanie przedświąteczne – z opłatkiem.

Na kolejne spotkanie zapraszamy we wtorek 9-ego grudnia 2014r.

           O godz. 18– odprawiona jest parafialna Msza Święta w Kościele pw. Św. Brata Alberta ul. Maryli Wereszczakówny 37 w Łukowie, a potem przejdziemy do salki katechetycznej w budynku plebanii  na spotkanie Ogniska WTM SYCHAR.

W dniu 28 listopada 2014 – wraz z  opiekunem naszego Ogniska – ks. Łukaszem wzięliśmy udział w spotkaniu dekanalnych duszpasterzy rodzin i doradców życia rodzinnego w Centrum Charytatywno-Duszpasterkim w Siedlcach.

Link z informacją o tym wydarzeniu można znaleźć na stronie:

http://www.podlasie24.pl/miasto-siedlce/kosciol/duszpasterze-rodzin–i-doradcy-zycia-rodzinnego-spotkali-sie-w-siedlcach–1529e.html

Jako przedstawiciele pierwszego Ogniska WTM SYCHAR w Diecezji Siedleckiej zostaliśmy poproszeni o przedstawienie naszej Wspólnoty, czym jest, jak powstała i co się w niej dzieje oraz jak powstają Ogniska SYCHAR.

 

     W dniu 25.11.14r obyło się spotkanie naszego Ogniska WTM SYCHAR, które rozpoczęliśmy na Eucharystii o godz. 18.00, po której przez pół godziny adorowaliśmy Najświętszy Sakrament. 
    Gościem specjalnym naszego spotkania, w którym brało udział 16 osób,  był nasz siedlecki Diecezjalny Duszpastrzez Rodzin ks. Jacek Sereda, który poprowadził temat o Przebaczeniu. 
    Usłyszeliśmy między innymi cytat z  Henriego Lacordaire:
Chcesz być szczęśli­wym przez chwilę? Zemścij się. Chcesz być szczęśli­wym zaw­sze? Prze­bacz.
Kolejne przedstawione nam treści dotyczyły źródeł konfliktu i tego, że mają swój początek w grzechu. Na niesprawiedliwość nie ma innego lekarstwa jak przebaczenie.
     Jak rozumieć przebaczenie? To jak uwalniać, uniewinniać, utulić płaszczem, to przywrócić komuś jego poprzednie miejsce, znaczenie jakie posiadał, to odrzucić zemstę. Przebaczenie otwiera drogę do pojednania. Przebaczyć można bez względu na postawę winowajcy.
Trudności w przebaczeniu to bagatelizowanie krzywdy, rozdrapywanie ran i trwanie w poczuciu krzywdy. Przez brak przebaczenia utrzymujemy postawę bojową i stan cierpienia, które dają pozory dominowania.
     Warto przeczytać artykuł Moniki Piątek „PRZEBACZENIE W DOŚWIADCZENIU ŻYCIOWYM KOBIET I MĘŻCZYZN”
www.nowinylekarskie.ump.edu.pl/uploads/2011/5/317_5_80_2011.pdf
     Ks. Jacek przekazał nam, że przebaczenie nie jest uczuciem, a jest decyzją woli. To postawa:  nie szukam zemsty, kocham.
Przebaczenie to proces, który potrzebuje czasu.
     Przebaczenie w Kościele to matryca, w której możemy uczestniczyc w życiu codziennym i tu potrzebna jest pokora.
Człowiek pokorny to taki, który wie, że wszystko co w życiu ma jest z łaski Pana Boga.
Spotkanie zakończyliśmy Modlitwą o Odrodzenie Małżeństwa.
Na kolejne spotkanie zapraszamy we wtorek 9-ego grudnia 2014 na godz. 18-tą.

Zapraszamy w dniu 25.11.2014 we wtorek na spotkanie Ogniska SYCHAR w Łukowie.

O godz. 18.00 zachęcamy do uczestniczenia we Mszy Świętej w parafii pw. Św. Brata Alberta w Łukowie, po której tym razem poprowadzimy adorację Najświętszego Sakramentu i około godz. 19-tej spotkamy się w salce katechetycznej obok kościoła.

Zaplanowaliśmy temat spotkania „Przebaczenie jako proces naturalny”

Osoby zainteresowane otrzymywaniem newslettera ze strony naszego łukowskiego Ogniska SYCHAR – zachęcam do kontaktu: hubcia576@wp.pl

 

 

     W dniu 11.11.14r obyło się kolejne spotkanie naszego Ogniska SYCHAR, które poprzedziła Eucharystia o godz. 18.00. Na początku otrzymaliśmy błogosławieństwo, którego udzielił nam nasz opiekun duchowy Ks. Łukasz, a później w gronie 11 osób podzieliliśmy się osobistymi świadectwami. Kolejnym punktem naszego spotkania było obejrzenie filmu pt.” 4 Prawdy Życia Duchowego”(jest możliwość obejrzenia go na YouTube).
W dalszej części,  pracując   w 2 grupach dzieliliśmy się swoim doświadczeniem odpowiadając na pytania:
– co mnie przyprowadziło do wspólnoty SYCHAR?
– co tutaj znalazłem/ znalazłam?
– czym chcę się podzielić?
– czego oczekuję?
– jakie są moje doświadczenia z innych wspólnot?
Spotkanie zakończyliśmy Modlitwą o Odrodzenie Małżeństwa.

Zapraszamy w dniu 11.11.2014 we wtorek na spotkanie Ogniska SYCHAR w Łukowie.

o godz. 18.00 zachęcamy do uczestniczenia we Mszy Świętej, po której spotkamy się w salce katechetycznej parafii pw. Św. Brata Alberta w Łukowie.

Zaplanowana jest projekcja filmu  o 4 Prawach  Duchowego Życia.

W dniu 28.10.14r odbylo się spotkanie łukowskiego Ogniska SYCHAR. Nasze spotkanie rozpoczęło się od uczestnictwa we Mszy Św. o godz. 18.oo. Po Eucharystii spotkaliśmy się w gronie 12 osób. Tym razem spotkanie rozpoczęliśmy od modlitwy rożańcowej, a następnie podzieliliśmy się tym czego doświadczamy w ostatnim czasie.  Kolejnym punktem naszego spotkania była konferencja poprowadzona przez naszego opiekuna Ks. Łukasza Kałaskę nt. „Poczucie wartości w relacjach. Jezus Chrystus – ja i moja postawa”. Była to ostatnia cześć cyklu o poczuciu wartości. Na koniec mieliśmy możliwość zadawania pytań i dzielenia się tym jak doświadczamy własnego poczucia wartości i jak możemy wpływać na budowanie poczucia wrtości u innych osób.

 

 

Zaprasza ks. Łukasz:

W piątek  31.10.2014 od godz. 20.oo w kościele pw.  Św. Brata Alberta w Łukowie  „Noc Świętych”– spotkanie prowadzone przez młodzież.

Adoracja Najświętszego Sakramentu, medytacja, śpiew kanonów i okazja do spowiedzi św.

Z Panem Bogiem

 

 

 

Witajcie!

Najbliższe spotkanie Ogniska Sychar w Łukowie będzie 28 października 2014. Rozpoczynamy Eucharystią o godz. 18-tej w kościele pw. Św. Brata Alberta w Łukowie ul. M. Wereszczakówny 37, po której zapraszamy na spotkanie w sali katechetycznej parafii.
Temat spotkania poprowadzi ks. Łukasz.  Zaplanowany jest ciąg dalszy podsumowania treści o poczuciu wartości człowieka.

Z Panem Bogiem

Wspólnota Trudnych Małżeństw

14 października 2014 r.

Każde małżeństwo może zmartwychwstać


fot. MORGUEFILE.COM

Każde sakramentalne małżeństwo jest do uratowania – zapewniają członkowie Wspólnoty Trudnych Małżeństw „Sychar”. Od niedawna jej ognisko istnieje także w Łukowie, pomagając parom w przezwyciężeniu kryzysu.

Wspólnotę Trudnych Małżeństw „Sychar” założyli w 2003 r. małżonkowie, którzy uwierzyli, że sakrament małżeństwa to nieodwołalny dar Boga dla człowieka. Od tamtej pory gromadzi ona ludzi w Kościele szukających pomocy w ratowaniu swojej rodziny albo siły w wytrwaniu w wierności przysiędze małżeńskiej złożonej przed Bogiem, nawet wówczas, gdy ich związek się rozpadł.

Jako motto obrali słowa Chrystusa: „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela” (Mt 19,6), a za cel – dążenie do uzdrowienia sakramentalnego małżeństwa, które przeżywa kryzys.

Naszym celem jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, także po rozwodzie i kiedy ich drugie połowy uwikłane są w związki niesakramentalne. Członkowie wspólnoty pragną w różny sposób pomagać wszystkim, którzy chcą wytrwać w wierności, mimo że pojawiające się problemy wydają się często nie do udźwignięcia, np. zdrada, odejście współmałżonka i jego wejście w nowy związek” – podkreślają członkowie wspólnoty. Pamiętając, że „dla Boga nie ma nic niemożliwego” (Łk 1,37), swoim świadectwem przekonują, że każde sakramentalne małżeństwo jest do uratowania. Nie obiecują jednak, iż będzie łatwo. Wręcz przeciwnie. Podkreślają, że nieraz, aby ocalić związek, trzeba o niego walczyć ze wszystkich sił: postem, modlitwą, cierpliwością, przebaczeniem, miłością… Należący do wspólnoty nie są teoretykami. Sami doświadczyli trudności w małżeństwie, poznali smak separacji, zdrady, porzucenia. Jednak wielu z nich, poza osobistymi dramatami, przeżyło także uzdrowienie swoich relacji, a miłość umocniona łaską sakramentu okazała się silniejsza niż słabość. I właśnie to świadectwo daje innym, będącym nieraz w skrajnych sytuacjach, nadzieję.


ROZMOWA

Ks. Łukasz Kałaska, opiekun duchowy ogniska „Sychar” działającego przy parafii św. Brata Alberta w Łukowie

Skąd pomysł na utworzenie ogniska „Sychar”?

To była oddolna inicjatywa. Nie wypłynęła od księży, ale od ludzi. Odnaleźli wspólnotę „Sychar” i poprosili o duszpasterza z naszej parafii, by można było założyć ognisko. I tak to się zaczęło.

Jak rozumieć pojęcie „trudne małżeństwo”, bo do takich osób skierowana jest inicjatywa?

Są to np. małżonkowie, którzy mieszkają razem, lecz nie potrafią się porozumieć, a także żyjący w separacji, jednak mimo wszystko starający się walczyć, by ich związek ocalał. Nawet jeśli, patrząc po ludzku, nie ma nadziei, a małżonek wszedł w inną relację. Wierzą jednak, że każde sakramentalne małżeństwo jest do uratowania. Są też osoby, które dostrzegają pierwsze symptomy kryzysu i, uczestnicząc w naszych spotkaniach, chcą zapobiec jego rozwojowi.

Jak wyglądają spotkania?

Odbywają się dwa razy w miesiącu – w drugi i czwarty wtorek miesiąca. Spotkania rozpoczynają się Mszą św. Opierają się na dwóch filarach. Pierwszy to wiara, formacja chrześcijańska, która pozwala dostrzec tzw. Boży palec, a więc obecność i działanie Boga w trakcie kryzysu. Drugi to formacja ludzka, czyli rozmowy z psychologami, specjalistami od komunikacji małżeńskiej, pomagające dostrzec genezę problemu. Druga część odbywa się w sali parafialnej, gdzie za czytany jest charyzmat, tzn. przybliżane są cele i założenia wspólnoty. Mamy zasady, w myśl których podczas dzielenia się swoją historią nikt nie przeszkadza, nie doradza, nie poucza. Ponadto wszystko pozostaje w naszym kręgu, tzn. obowiązuje zakaz mówienia o tym, co zostało powiedziane podczas spotkania. Gwarantujemy całkowitą anonimowość. Po przywitaniu się zwykle ktoś zabiera głos. Mówi tyle, na ile chce się otworzyć. Mamy też psychologa, który pomaga charytatywnie. Organizujemy warsztaty, dzieląc się na mniejsze grupy i szukając odpowiedzi na pytania dotyczące wcześniejszej konferencji. Na koniec modlimy się modlitwą małżeńską.

Pracujemy też według „12 kroków ku pełni życia”. To forma znana również z terapii anonimowych alkoholików. Program osadza się na dwóch filarach: wierze i rozumie. Trwa około roku. Często w „Sycharze” jest tak, że w spotkaniach bierze udział tylko jedna strona małżeństwa, zwykle kobiety.

Czego oczekują od Kościoła małżeństwa w kryzysie czy osoby, które zgłaszają się do wspólnoty?

Wsparcia, nieosądzania, akceptacji. W ciągu ostatnich lat obserwujemy kryzys instytucji małżeństwa i rodziny, stąd coraz większa troska Kościoła, aby objąć duszpasterską opieką małżeństwa, ale także związki niesakramentalne – one również są w Kościele, nikt ich z niego nie wyrzuca. Małżeństwo to sakrament, jest uświęcone przez Boga, i dlatego, współpracując z Jego łaską, można odbudować relację z małżonkiem. Liczne świadectwa „sycharowiczów” są na to dowodem. Dziś jednak istnieje duże przyzwolenie na rozwód, państwo nie wspiera odpowiednio instytucji małżeństwa. Sądy łatwo orzekają rozwody, zapominając o wartości przysięgi małżeńskiej, o konsekwencjach rozpadu związku dla rodziny. Mimo że w prawie dopuszczalna jest separacja małżonków, to jeśli ktoś nie godzi się na rozstanie z powodu swojej wiary, uznając, iż sakrament jest ważny do końca życia, niejednokrotnie spotyka się z sytuacją, kiedy wręcz na siłę forsuje się kroki prawne.

Czy możemy już mówić o owocach spotkań?

Tak, ale o szczegółach nie mogę opowiadać. Wiem jednak, że idziemy w dobrą stronę, a Bóg błogosławi to dzieło. Dlatego zapraszam na spotkania, podczas których nie brakuje życzliwości, szacunku, zaangażowania. Przyznam, że odwiedza nas coraz więcej osób. Z jednej strony to smutne, iż małżeństw w kryzysie przybywa, ale z drugiej to znak, że chcą walczyć o swój związek. Bóg nieprzypadkowo stworzył rodzinę jako wspólnotę, która otwiera się na prawdę, formację.


ŚWIADECTWO

Nasze odrodzenie

Jestem małżonką od siedmiu lat. Nasz związek przed ślubem trwał ponad trzy lata i już wtedy pojawiła się córeczka. Gdy miała dwa latka, podjęliśmy decyzję o zawarciu związku sakramentalnego, choć wcześniej rozstaliśmy się. Nie układało nam się: ciągłe awantury o wszystko, stres, mój płacz, tygodnie milczenia, samotność. Pewnego dnia uciekłam z dzieckiem do rodziców. Po ogromnych staraniach męża, jego walce o rodzinę, wróciłam po trzech miesiącach i wzięliśmy ślub kościelny. Myślałam, że odtąd już wszystko będzie dobrze, że Bóg pobłogosławił ten związek i – jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – nasze problemy odejdą w siną dal… Tymczasem było coraz gorzej. Awantury, przemoc fizyczna i psychiczna były na porządku dziennym – zarówno z mojej, jak i męża strony. Nasza córka stała się wulkanem emocji, wzrastała wśród kłótni, mojego płaczu, lęku, krzyku. Czułam się bardzo nieszczęśliwa, niekochana, samotna. Mąż żył swoim życiem, pracą, pasjami. Ja zamykałam się w świecie fantazji, ucieczek, religii, która w pewnym momencie zastąpiła mi wszystko, co pragnęłam dostać w domu. Dodatkowym problemem okazały się finanse. Mąż miał swoje pieniądze, ja swoje. Żyliśmy razem, a jednak osobno. Rozliczaliśmy się, wytykaliśmy sobie, kto co powinien i musi jeszcze od siebie dać. Po kolejnej bardzo burzliwej awanturze postanowiłam raz na zawsze zakończyć nasz związek. Niczego bardziej nie pragnęłam niż rozstania. Mąż odszedł pod moim naciskiem. Odetchnęłam z ulgą. Liczyło się tylko to, co ja czułam w tamtym momencie. Córcia miała siedem lat, bardzo za nim tęskniła, płakała, prosiła mnie, bym dała tacie szansę. Pytała: „Czemu nie kochasz już tatusia?”. Mąż nadal walczył o nas, o mnie. Robił to na swój sposób, który, oczywiście, mi nie odpowiadał. Zamroziłam uczucia, w najgorszych snach nie wyobrażałam sobie naszego powrotu. Zaczęłam uczyć się żyć bez niego i bardzo mi się to podobało. I właśnie wtedy dowiedziałam się o „Sycharze”. Weszłam na stronę internetową, zobaczyłam krzyż dokładnie taki jak w Medjugorie i napis: „Każde małżeństwo może zmartwychwstać”. Ogarnęła mnie złość. Każde małżeństwo, ale nie moje, ja już nie chcę, Boże błagam, zrób coś, nie chcę tego – myślałam. Bałam się, że koszmar powróci, że nic się nie zmieni… W końcu zdecydowałam, iż ostatnią szansą będą rekolekcje „Sychar”. Pojechaliśmy. Przełomem w moim życiu było to, że zaczynałam dążyć do uzdrowienia małżeństwa, a nie skupiać się tylko na rozwodzie. Zrozumiałam istotę przysięgi małżeńskiej. Podjęliśmy też terapię, bo przecież problemy nie wzięły się znikąd. Bóg dał nam narzędzia – postawił na naszej drodze wspaniałych ludzi, terapeutów właśnie po to, byśmy zdrowieli. Rozpoczęłam program „12 kroków ku pełni życia”. Poznałam wspaniałą terapeutkę, która – oprócz tego, że jest profesjonalistką – współpracuje z Bożą łaską. Mąż również zaczął uczęszczać na terapię, gdzie nauczyliśmy się ze sobą rozmawiać. W naszej rodzinie nie ma już awantur. Każdego wieczoru parzymy herbatkę (w filiżankach, które dostaliśmy w dniu ślubu) i siadamy przy stole. Przez dziesięć pierwszych minut opowiadam np. o swoim dniu, uczuciach, o tym, co się wydarzyło, nie oceniając męża. Mówię tylko o sobie. On słucha, nie przerywa, nie zadaje pytań. Gdy dzwoni zegarek, oznajmiając, iż mój czas minął, swoimi przemyśleniami dzieli się mąż. Podczas tych rozmów zaczęliśmy siebie poznawać, odkrywać, patrzeć sobie w oczy, uśmiechać się, planować czas, wydatki. Podjęłam decyzję, że całą moją pensję będę przelewać mężowi. Ufam mu, jest wspaniałym gospodarzem. W naszym domu wreszcie niczego nie brakuje, wręcz przeciwnie, łącząc siły, mamy dużo więcej. Ja zdrowieję, wychodzę ze swoich nałogów. Od października zaczynam również terapię dorosłego dziecka alkoholika. Cieszę się, bo wreszcie zaczynam czuć się wolna, a przede wszystkim szczęśliwa. Ostatnio podczas wieczornej rozmowy mąż po raz pierwszy od dziesięciu lat powiedział mi, że jest ze mną szczęśliwy, a nigdy nie sądził, że osiągniemy taki stan… Pisząc to, wzruszam się, dziękuję Bogu za ogrom łaski, którą mi dał, i za charyzmat wspólnoty „Sychar”. „Każde małżeństwo może zmartwychwstać” – nawet moje.

EWA

We wtorek 14.10.2014r odbyło się kolejne spotkanie naszego Ogniska Sychar.

Rozpoczęliśmy Mszą Św. o godz. 18-ej, a następnie spotkaliśmy się na salce katechetycznej w gronie 12 osób.

Każdy z nas przedstawił się i powiedział o swojej sytuacji małżeńskiej. Później zaprzyjaźniona z naszym ogniskiem pani psycholog poprowadziła zabawy integrujące. Było to dla nas nowe doświadczenie, mamy nadzieję na więcej..

Następnie nasza liderka Małgorzata przekazała informacje i prośbę o modlitwę nowenną do Ducha św. w intencji internetowych grup 12-krokowych, które rozpoczynają swoją pracę. Podała także w skrócie informacje na temat tego, co dzieje się w naszej wspólnocie, a w tym głównie o sprawie Synodu Biskupów o rodzinie i jakie działania podjęła nasza Wspólnota w tej sprawie.

Kolejnym punktem naszego spotkania była konferencja przygotowana przez ks. Łukasza naszego opiekuna. Temat był kontynuacją z poprzednich spotkań i dotyczył budowania własnej wartości. Ksiądz zwrócił naszą uwagę na to, że warto budować swoją wartość i każdy z nas może to robić, a także możemy chronić poczucie swojej wartości. Warto praktykować codzienny rachunek sumienia i pytać np. czy staram się odkryć moje talenty, i czy wykorzystuję te dary i możliwości, które otrzymałem od Pana Boga? Warto regularnie  przystępować do sakramentu pokuty i pojednania, warto przyjmować Jezusa w Eucharystii, warto obserwować swój dialog wewnętrzny i dbać o zdrowe relacje z innymi osobami. Temat ten okazał się być tak obszernym i potrzebnym do głębszego pogłębiania, iż czekamy na kontynuację tego tematu.

 

Spotkanie zakończyliśmy modlitwą.

Witajcie!

Najbliższe spotkanie Ogniska Sychar w Łukowie będzie 14 pażdziernika 2014. Rozpoczynamy Eucharystią o godz. 18-tej w kościele pw. Św. Brata Alberta w Łukowie ul. M. Wereszczakówny 37, po której obdędzie się spotkanie w sali katechetycznej parafii.
Temat spotkania poprowadzi ks. Łukasz. Będzie to kolejne spotkanie z poruszaniem zagadnień poczucia wartości. Zaplanowane jest podsumowanie dotychczasowych treści i wskazanie na to jak w praktyce każdy z nas może podejmować próby budowania poczucia wartości w swoim życiu.

Z Panem Bogiem

W dniu 23.09.2014 na spotkanie Ogniska SYCHAR w Łukowie przybyło 17 osób – co jest dla nas dużą radością.

Nasz opiekun duchowy Ks. Łukasz przedstawił  temat : „Brak poczucia własnej wartości” – w jakich sferach naszego życia możemy obserwować objawy niskiej samooceny.  Pracując podzieleni na trzy małe grupy wymienialiśmy się doświadczeniem na trzy postawione pytania:

1. Jakie jest moje poczucie wartości na dzisiaj?

2. Jak moi rodzice budowali we mnie poczucie wartości?

3. Co zauważam w sobie jeśli chodzi o poczucie mojej wartości w sferach mojego życia: fizycznej, psychicznej i duchowej?

 

Ostatnie pytanie zostało postawione każdemu z nas do pracy własnej do następnego spotkania.

 

Najbliższe spotkanie naszego Ogniska zaplanowaliśmy na 14 października 2014 – zapraszamy już dziś.

Rozpoczynamy Eucharystią o godz.18-ej w parafii pw. Św. Brata Alberta w Łukowie, po której spotkamy się w salce katechetycznej.

Na kolejne spotkanie Ogniska Sychar w Łukowie zapraszamy w 4-ty wtorek tj. 23.09.2014 :-D – o godz.18-tej Msza Św. a po niej spotkanie.

W dniu 09.09.2014 – było pierwsze od inauguracji spotkanie Ogniska Trudnych Małżeństw SYCHAR w Łukowie.

Rozpoczęliśmy Mszą Świętą o godz. 18-tej, po której spotkaliśmy się w sali katechetycznej w budynku plebanii.

Było nas 9 osób z opiekunem Ogniska ks. Łukaszem.

Temat przedstawiony na spotkaniu: Poczucie własnej wartości.
Polecamy wysłuchać rozmowy  z ks. Grzywoczem:

http://akademiaintelektu….zuciem-wartosci

Ks. Łukasz zaproponował dla nas „pracę domową” do następnego spotkania, aby zobaczyć w sobie, poobserwować, jak u mnie przejawia się poczucie wartości w konkretnych sytuacjach w życiu i jak wtedy się zachowuję?

Zapraszamy również na stronę Ogniska na Forum Pomocy: http://www.kryzys.org/viewtopic.php?p=374248#374248

Kochani – Ognisko Lubelskie i Puławskie zaprasza na VI Rekolekcje Ogniskowe w Motyczu Leśnym k/Lublina. Informacje można znaleźć na stronie : http://lublin-urszuli.sychar.org/ lub http://www.kryzys.org/viewtopic.php?t=11542